środa, 12 marca 2014

Zakręcona,zakręcona

Hej wszystkim :) 


Dziś mam dla Was "zakręcony" post :)





Wiosna wtargnęła ostatnio z całej siły i zaczął się czas na robienie trwałej ondulacji.
dziś kilka słów w tym temacie,ponieważ i ja kręcę tych trwał ostatnio dość dużo.

Przede wszystkim czym jest trwała ondulacja,zwana powszechnie jako po prostu trwała??

Jest to zabieg chemiczny,w którym stosuje się na włosy (zakręcone na wałeczki) płyn (alkaliczny),który niszczy zewnętrzne wiązania chemiczne włosa-odpowiedzialne one są za strukturę włosa i jego stabilność.
Proces trwałej można przyśpieszyć wyższą temperaturą,lecz stosuje się tego sposobu tylko przy cięższych przypadkach,kiedy włos jest mało podatny na skręt.
Do trwałej zastosowanie zawsze maja 2 płyny. Jeden z nich niszczy wiązania,a drugi,utrwalający, powoduje odnowienie wiązań nowego kształtu włosa (który dają wałki).

W dzisiejszych czasach środków do trwałych  jest tak wiele,jak firm je produkujące,a nawet i więcej.
U mnie zdecydowanie hitem od dłuższego czasu jest trwała "piankowa",nazywana "Styling" przez producenta czyli trwała teksturyzująca.

 Czym się różni od innych?? 

Jest to trwała,która nie trzyma się na włosach tak długo jak "zwykłe" ondulacje.
Dokładnie ta,o której mówię z firmy Goldwell utrzymuje się na włosach 6-8 tygodni.
Po czym równomiernie schodzi z włosa. Jest to niebywałą zaletą ze względu na zmiany jakie,My kobiety,lubimy robić w Sobie i na Sobie. Jest również dobrą alternatywą,gdy chcemy trwałą,ale nie wiemy jak będziemy się w niej czuć-może być krótkim testem Naszego gustu,ponieważ
często zmieniamy zdanie i pragniemy już za miesiąc,dwa czego innego.
Produkt ten ma bardzo delikatne działanie i można go nawet wykonać na włosach rozjaśnionych (tylko za dokładnym sprawdzeniem i na własne ryzyko!!!) ,ale pamiętaj,że Twoje włosy nie mogą być zbyt cienkie w takim wypadku,ponieważ mogą okazać się za słabe i zaczną się kruszyć. 
trwała ta jest zdecydowanie dla osób z małą objętością włosów,z niezbyt mocno wycieniowanymi włosami,dla takich,które mają problem z ich układaniem,bądź dla takich pań,którym zrobiona ładnie fryzura nie trzyma się za długo.

U Mnie w salonie zdecydowanie góruje trwała piankowa.
Jeszcze takie krótkie sprostowanie dlaczego piankowa?
Ponieważ podczas nakładania bezpośrednio na włosy z atomizera wydobywa się piana,która po kilku sekundach dopiero skrapla się,tworząc na włosach płyn,który dostaje się w każdy zakamarek włosa i wałka.


Zwykłe ondulacje trzymają się na włosach ok 10 miesięcy,co jest wygodą dla starszych osób,które nie maja już siły odwiedzać fryzjera co 2-3 miesiące.
Jednakże trwałą taką na poprzednią możemy nakładać dopiero w momencie gdy jest ona już prawie całkowicie ścięta z włosów,aby ich nie popalić.
Trwała piankowa,jest zdecydowanie delikatniejsza i można ją nakładać już po 6 tygodniach po raz kolejny.





Jeśli chcesz wykonać zabieg trwałej po to by pozbyć się problemu układania włosów rano,to niestety nic bardziej mylnego.
Jeśli zależy Ci na lokach i w takiej formie potrzebujesz tego zabiegu,to roboty później jest co nie miara,aby lok wyglądał ładnie i zdrowo.
Po każdym myciu trzeba je suszyć suszarka z dyfuzorem (chyba,że chcesz naturalne i zostawisz je do samoistnego wyschnięcia).
Wymagają one również intensywnego nawilżenia i odżywienia.
Używaj do takich włosów masek nawilżających 1-2 razy w tygodniu oraz polecam odżywki w spray'u bądź pasty,które są odpowiednio do loków. Podkreślą one Twoje loczki i nadadzą ładnego,zdrowego skrętu i wyglądu.

Musicie również pamiętać,że zasady czesania włosów po trwałej są takie same jak przy naturalnie kręconych włosach.
Nie można ich czesać szczotką,tylko grzebienie drewniane z szerokim rozstawieniem ząbków.


No i pamiętajmy,że decyzji o takim zabiegu nie można podejmować pod wpływem emocji i impulsu. Zawsze dokładnie przemyśl Swoją decyzje. 



Pozdrawia,Iv w lokach :)